Jesli ktos jest fachowcem w swoim zawodzie, posiada dobre wyksztalcenie, doswiadczenie, jakies wyniki na koncie ktore potrafi udokumentowac to bedzie cenionym i poszukiwanym pracownikiem.
Wiem, wiem co napiszecie, ja obecnie pracuje w Żaglu, jestem Doradca d/s Sprzedaży Ratalnej i ze znalezieniem pracy problemow nie mialem i nie mam, jak by co to konkurencja przyjmie z otwartymi ramionami.
Kiedys dochodzi sie do takiego etapu ze nie szukajac pracy dostaje sie propozycje od firm.
Co do zarobkow to moze nie jest rewelacyjnie, ale sytuacja sie poprawia, ta "srednia krajowa" powoli staje sie standardem, doliczajac do tego dodatkowe gratyfikacje w postaci chocby sluzbowego auta, telefonu, notebooka wychodzi na to ze dostaje sie od firmy duuuzo wiecej niz srednia.
W polsce jest taki glupi podzial, najwiecej zarabiaja ludzie bez wyksztalcenia w zawodach robotniczych, praca łopata, na budowie, itp. (brak ludzi do pracy) oraz wysokiej klasy, wyksztalceni specjalisci. Cala reszta posrodku pracuje za marne pieniadze.
Pocieszajace jest to ze im wiecej was wyjedzie za granice, tym wiecej my bedziemy to zarabiac
